100 Bieszczadzkie Niebo Sierpniowe 02-00 Focus to Infinity Droga mleczna Fotografia krajobrazowa

#09 Fotografia krajobrazowa – Przełęcz Wyżna oraz Ustrzyki Górne (Astrofotografia)

100 Bieszczadzkie Niebo Sierpniowe 02-01 Focus to Infinity Fotografia krajobrazowaW przeciwieństwie do poprzedniego dnia ten poranek był bezwietrzny. Panował niczym nie skalany spokój. Otoczenie leniwie budziło się do życia o czym świadczyły dzwony kościołów, dalekie ujadania psów pasterskich czy śpiew okolicznych ptaków. Atmosfera przepełniona ładem i harmonią. Idealny początek dnia.

Znajdowałem się na Przełęczy Wyżnej dzięki temu nie musiałem daleko odchodzić w poszukiwaniu kadrów. Chodź wschód słońca miał nastąpić za jakieś 30 minut to nie musiałem się śpieszyć. Okazało się, że jeszcze długi czas słońce pozostanie przysłonięte przez Połoninę Caryńską pozostawiając okoliczny krajobraz w jej cieniu. Bezchmurne niebo nie zapowiadało spektakularnych kolorów zatem skupiłem się na dolinach. W kilku z nich pojawiły się mgły. Zawsze są bardzo wdzięcznym tematem fotograficznym gdyż nadają niesamowitej głębi pejzażowi oraz wprowadzają nutę tajemniczości, a nawet swego rodzaju sakralności. Nie wiem czemu ale we mgle zawsze mam wrażenie jak gdyby otaczały mnie duchy Ziemi. Powolne i dostojne płyną sobie poprzez doliny delikatnie je muskając.

100 Bieszczadzkie Niebo Sierpniowe 02-02 Focus to Infinity Fotografia krajobrazowa

Dystans dzielący mnie od mgieł był na tyle duży, że jedynym rozwiązaniem było stałoogniskowe 200mm. Nie łatwa to sztuka znaleźć kompozycję mając taki obiektyw. Nie można sobie pomóc zmieniając przybliżenie, kadr trzeba zwyczajnie wydeptać. Niesamowicie wpływa jednak na świadomość przestrzenności otoczenia. Trzeba się rozejrzeć i znaleźć punkt zaczepienia. Gdy to już się uda następuje szlifowanie. Chodzisz, dreptasz, kucasz, sięgasz wyżej, szukasz metody by wydobyć to co sprawia, że kompozycja jest ciekawa i jednocześnie starasz się pozbyć elementów które przeszkadzają. Gdy już się uda to satysfakcja murowana. W ten sposób odnalazłem swoje spojrzenie.

Kilka drzew wyrosłych na brunatnym polu które zdaje się być odcięte od ciemnozielonego tła dzikich bieszczadzkich lasów. Wrażenie odrębności potęgowane jest przez delikatną mgłę smagającą brunatne wzniesienie.

100 Bieszczadzkie Niebo Sierpniowe 02-03 Focus to Infinity Fotografia krajobrazowa

Gdy słońce wychyliło się zza Połoniny Caryńskiej mgły w mgnieniu oka wyparowały. Czas Bieszczadzkich duchów dobiegł końca więc przyszła i pora na mnie. Przed wyjazdem nie miałem wiele czasu na zaplanowanie podróży zatem wsiadając do samochodu miałem zupełnie otwartą głowę. Dzięki temu, że samochód stanowił mój dom, miałem tam jedzenie, kuchenkę, zapas wody, śpiwór, mogłem wszystko i wszędzie. Jednak dwie noce bez prysznica skłoniły mnie do zasięgnięcia cywilizacji w postaci pola namiotowego w Ustrzykach Górnych.

100 Bieszczadzkie Niebo Sierpniowe 02-04 Focus to Infinity Fotografia krajobrazowa

Tam narodziła się koncepcja by nie gonić zachodu słońca lecz przygotować się na spotkanie z Drogą Mleczną. Jeśli tylko chmury zdążą się rozpierzchnąć wówczas powinny być idealne warunki. Ustrzyki Górne znajdują się daleko na południu Bieszczad dzięki czemu niebo nad głową wolne jest od zanieczyszczenia światłem. Jednocześnie w kierunku południowym brak jest większych osad ludzkich co zapewnia ciemność aż po horyzont, a właśnie w tym kierunku powinna być widoczna ta najbardziej spektakularna część Drogi Mlecznej.

100 Bieszczadzkie Niebo Sierpniowe 02-06 Focus to Infinity Fotografia krajobrazowa

W sfotografowaniu nieboskłonu miał mi pomóc Irix 15mm f/2.4. Szeroki kąt, jasne światło, blokada ostrości i system „click stop at infinity” sprawia wrażenie, że został stworzony z myślą o nocnym krajobrazie.

Gdy tylko zrobiło się wystarczająco ciemno opuściłem przyjemne towarzystwo na polu namiotowym i znalazłem się po środku niczego. Chodź byłem już kilka razy w miejscach gdzie gołym okiem można dostrzec Drogę Mleczną to jednak tutaj… Powaliło mnie na kolana. Gwiazdy wprost na wyciągnięcie ręki, widok tak surrealistyczny, że sprawiający wrażenie sztuczności. Tak jak gdyby wszystko było naklejone na płótno kilka metrów nad moją głową. Gdyby podskoczyć to może nawet dałoby się złapać kilka gwiazd. Pozostaje spróbować przenieść to co widzę, na matrycę aparatu fotograficznego.

Jedyna w swoim rodzaju Mleczna Aleja Bieszczad.

100 Bieszczadzkie Niebo Sierpniowe 02-07 Focus to Infinity Droga mleczna Fotografia krajobrazowa

Dodaj komentarz